Pokazywanie postów oznaczonych etykietą punk rock. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą punk rock. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 1 kwietnia 2012

Patronat Zagwozdki: Zakończył się IV CoCArt Music Festival

Dziwny, intrygujący, przełamujący utarte schematy, zaskakujący, głośny. To tylko kilka określeń jakie przychodzą na myśl temu, kto uczestniczył w czwartej edycji CoCArt Music Festival. Wiele z emocji jakie towarzyszą wydarzeniu nie da się też wyrazić. Nie dziwię się. Sama tuż po festiwalu miałam mieszane uczucia co do niektórych występów. Nie były to jednak rozmyślania nad tym czy udział w imprezie wart był zachodu – moje kontemplacje kierowały się raczej ku rozważaniom nad granicami muzyki oraz momentem kiedy człowiek staje się artystą. Jak wspomniał jeden z kuratorów IV CoCArt jedna z głównych gwiazd imprezy Chris Cutler, to postać, która we własnym kraju (Wielka Brytania) wciąż nie podlega pod ''definicję artysty''.

Trudno jest rozmyślać nad tą kwestią nie znając dobrze tamtejszego rynku muzycznego oraz gustu publiczności, która w dużej mierze sama oceni czy twórca zasługuje na miano artysty. Jednak nawet słabo obeznany czytelnik i słuchacz dostrzeże wysoki poziom artystów z Wysp, którzy co rusz podbijają świat. Myślę jednak, że problem Chrisa Cutlera to nie tylko problem jego działalności, ale artystów zagłębiających się nurt muzyki awangardowej w ogóle. Pozbawienie muzyki tego, co w zasadzie dla masowego słuchacza jest w niej najważniejsze czyli melodii i harmonii, zawsze wzbudzi konsternację i zniechęcenie. Kulturowe uwarunkowania i wpajane nam już w czasie socjalizacji pierwotnej upodobania to proces, który ma decydujący wpływ na to jak odbieramy wszystko co choć trochę wyłamuje się znanych nam schematów.

Sama nie jestem osobą słuchającą na codzień jedynie takiej muzyki – nigdy nie ukrywałam i nie mam po co ukrywać, że fascynuje mnie rock, muzyka elektroniczna, a także pop. Potrafię bez zmrużenia okiem mogę przejść jednego dnia od Lady Gagi i Michaela Jacksona do Pink Floyd, Soap&Skin, Bon Iver czy CocoRosie. W muzyce szukam przełamywania pewnego rodzaju barier, nie tylko kulturowych, ale też i duchowych. Muzyka awangardowa na pewno z powodzeniem łamie te pierwsze. A ja nigdy nie zawacham się nazwać artystą człowieka, który pokazuje innym jak te szlaki przecierać.














Na festiwalu zagrali:

Chris Cutler (UK)
C.3.3. (UK) - Paul Jamrozy, ex Test Dept
Steve Buchanan & Heike Fiedler (CH)
pathMAN (PL) - ex Atman
ZENIAL (PL)
HATI (PL)

poniedziałek, 26 marca 2012

Blitzkrieg VI w Toruniu. Fotorelacja

Legendarna grupa metalowa Veder przez ponad dwa tygodnie koncertowała po Polsce wraz z towaszyszącymi bandami, dając czadu w kilkunastu polskich klubach. 25 maraca 2012 roku na scenie toruńskiej Od Nowy popis swoich możliwości dali: Resistance Eris Is My Homegirl, The Sixpounder i Calm Hatchery.

Choć publiczność nie dopisała w stopniu w jakim można było się tego spodziewać nie da się ukryć, że zebrani mieli na koncercie nie lada zabawę. Na moją szczególną uwagę zasługuje band, który na scenie mogłam zobaczyć już po raz drugi - The Sixpounder. Niezwykle charyzmatyczni i energiczni muzycy tworzą formację, w której ''zauroczyć'' się mogą nie tylko fani ostrego rocka. Cover Michaela Jacksona?Czemu nie!


Zobacz zdjęcia z koncertu:











czwartek, 22 marca 2012

HRPP Festiwal 2011. Zdjęcia

Organizowany przez dwa toruńskie kluby (Hard Rock Pub Pamela oraz Od Nowa) festiwal, to jedna z nielicznych imprez punkowych na jakiej miałam okazję gościć w Toruniu. Punk to jeden z tych gatunków, na których spędziłam swoją młodość więc taki koncert to dla mnie tym istotniejsze wydarzenie. Członkowie bandów pomimo swojego wieku na karku pokazali, że punk to nie tylko muzyka dla młodych, a przede wszystkim udowodnili, że Punk`s Not Dead!

Na scenie zeszłorocznej edycji pojawili się: 999, The Lurkers, Moskwa, DDT, Aberdeen oraz Rejestracja.
Festiwal odbył się 12 listopada 2011 w klubie Od Nowa.